Ogólnie lepienie z tej modeliny było jakimś koszmarem. (Taaa. Ten brązowy donut jest mój:/) Miałam całe brązowe ręce, a i tak to nie było tego warte. Btw, jadę dzisiaj do empiku po FIMO (modelinę) więc na piątek postaram się coś zrobić.
Wsadziłam też coś na kształt glittera, podoba się? Mam też prośbę: jeśli wchodzisz, proszę, skomentuj jakoś. Np. przyda się konstruktywna (powtarzam, konstruktywna!) krytyka bądź jakieś słowo zachęty.
Zastanawiam się, jaką biżuterię można jeszcze prezentować, bo parę wyborów jest.
Nata
PS. Jak Wam ferie minęły? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz